Od dłuższego czasu zauważam zmiany w ilości spamu w moich skrzynkach odbiorczych. Z ciekawością muszę stwierdzić, że coraz mniej niezamówionych wiadomości wpada do moich prywatnych skrzynek, a coraz więcej na adresy służbowe.
Nie jest to jednak typowy spam starający się wcisnąć mi viagrę czy rolexa. Nic z tych rzeczy! Jest to bardziej inteligentny i przemyślany spam, pochodzący z wiarygodnego źródła.

Czytaj dalej …
Konkursy i promocje w email marketingu są świetnym krótkoterminowym motywatorem i działają jak zastrzyk adrenaliny na twoją listę. Przy okazji mogą posłużyć jako narzędzie do poszerzenia bazy. Jednym ze sposobów w tym przypadku jest MGM (Member Gets Member), czyli polecanie znajomym. Polega to na tym, że osoba biorąca udział w konkursie poleca go swoim znajomym poprzez podanie ich adresów email.
Tę technikę postanowił zastosować Signal w swoim konkursie „Signal White Now”, w którym to osoby zgłaszające się do konkursu mogły powiadomić znajomych o tej zabawie i zaprosić ich do przyłączenia się.

Czytaj dalej …
Swego czasu mój dobry znajomy otrzymał od firmy Reserved wiadomość promującą odzież damską. Co mnie nie dziwi, bo pamiętam, że jak sama zapisywałam się do ich newslettera, to nikt nie pytał mnie o płeć. A w branży odzieżowej, która sprzedaje ubrania zarówno dla Pań, jak i Panów jest to jedno z podstawowych kryteriów segmentacji.

źródło: http://www.dermaxime.com/
Nie mam nic przeciwko mieszaniu ofert, bo przecież może kupię albo przekażę informację o promocji jakiemuś ważnemu dla mnie mężczyźnie. Lecz jednak wysyłanie tylko i wyłącznie damskich ciuszków do mężczyzny, pomysłem dobrym nie jest. Panowie, szczerze powiedzcie, co byście z taką ofertą zrobili? :-)
Czytaj dalej …

W poprzednim poście pisałam o tym jak to lepiej stawiać na jakość niż na ilość, ale dobrych adresów nigdy za wiele. Dlatego dziś przedstawimy wam skuteczny sposób zbierania adresów offline.
8 marca z okazji dnia kobiet postanowiłam sama sprawić sobie prezent, by uczcić moje święto i wstąpiłam do sklepu Orsay. Upolowałam śliczną sukienkę i szybko pobiegłam do kasy. Podczas płacenia, bardzo miła pani ekspedientka zapytała mnie, czy nie chciałabym wstąpić do klubu Orsay. Zakupy raczej robię tam rzadko, a gdy jeszcze zobaczyłam długaśny formularz, to tym bardziej nie byłam nastawiona zbyt entuzjastycznie do przyłączenia się. Jednak zmieniłam zdanie, gdy sprzedawczyni poinformowała mnie, iż wystarczy wpisać jedynie adres email, a cały formularz będę mogła wypełnić później online, po tym jak zostanie do mnie on przysłany elektronicznie, co według sprzedawczyni mogło potrwać nawet do miesiąca! Ten czas oczekiwania na maila trochę mnie zdziwił… ale o adres e-mail dwa razy prosić mnie nie trzeba – takie zboczenie zawodowe – więc z chęcią go podałam. Zadowolona wróciłam do domu z sukienką i oczekiwałam z niecierpliwością na maila!

Czytaj dalej …
W każdej bazie e-mailowej znajdą się adresy bardziej i mniej aktywne. Subskrybenci, którzy otwierają i reagują na nasze wiadomości i również tacy, którzy zupełnie je – brzydko mówiąc – olewają. Wiosna to czas porządków, więc warto w tym okresie pomyśleć o pozamiataniu w naszych bazach e-mailowych i odświeżeniu zakurzonych adresów.
Uśpione adresy, które nie wykazują się żadną aktywnością, psują nam wyniki. Interakcja, czyli otwarcie lub kliknięcie, to początek drogi do konwersji. Dlatego reaktywacja adresów to bardzo ważny element strategii e-mail marketingowej. Szczególnie, jeśli twoja baza liczy sobie już wiele wiosen.

Czytaj dalej …
Segmentacja to obecnie podstawa. Wysyłanie jednego i tego samego maila do całej bazy to przeżytek z zeszłego wieku. Wymagania subskrybentów i konkurencja na rynku sprawiły, że bez tego ani rusz.
Sama dobrze wiem, że wysyłanie tego samego do wszystkich jest łatwiejsze. Przygotuję jednego maila i tyle! Z kolei segmentacja oznacza więcej pracy i wysiłku dla e-mail marketera. Jednak po jej zastosowaniu wyniki rekompensują wszystko. A tak naprawdę z dobrym systemem, który oferuje rozbudowaną segmentację, jest to dobra zabawa i pole do popisu dla kreatywnego umysłu.

Czytaj dalej …
W dzisiejszym odcinku e-mail marketingowych eKitów i eHitów porównamy dwa skrajnie różne podejścia do designu. Gwarantuję, że po tej lekturze Wasza wiedza marketingowa wzbogaci się o dwa jaskrawe przykłady z zakresu dobrych i złych praktyk.

Czytaj dalej …
Mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą. Ale żeby być szczęśliwym i zadowolonym email marketerem, zerkanie na zegarek jest jak najbardziej wymagane.

Czytaj dalej …
Dziś krótka lekcja na temat nieodłącznego elementu każdego emaila, czyli CTA – z angielskiego „call to action”.
Zacznijmy od przykładu. W mojej skrzynce znalazł się email od prestiżowej marki Miu Miu. Produkty dosyć drogie i ekskluzywne. Zatem i e-mail śliczny. Ale czegoś tu brakuje. Zobaczcie sami…

Czytaj dalej …