Stęskniliście się za ganieniem e-mail marketerów? Dziś wracamy do wytykania błędów popełnionych w masowym e-mailingu, ale będzie też godny uwagi przykład pozytywny. Jednym słowem zapraszamy na kolejną odsłonę eHitów i eKitów, a dziś będzie o zbieraniu adresów e-mail. Jak dać ciała, a jak wykazać się kreatywnością? Opowieść będzie miała dwóch głównych bohaterów – popularną sieć sklepów RTV AGD – Media Markt oraz sieć sklepów z butami – Ecco. Oba przykłady w wydaniu polskim, więc zapewniam, że będzie ciekawie.
eKit
Tradycyjnie zaczynamy od wpadek. Tym razem to Media Markt dezorientuje swoich biednych klientów. Pytanie za 100 punktów – co się dzieje, kiedy wpiszemy swoje dane w ładnie wyeksponowany formularz na ich stronie?
Odpowiedź: trafiamy na stronę o wdzięcznej nazwie „dziękujemy”, za to treść wita nas następująca:
Myślę sobie – strony brak, ale na górze wielkie hasło reklamowe: „Media Markt – Nie dla idiotów!”, zatem pewnie igrają sobie ze mną spece od marketingu i sprawdzają moją inteligencję. Niezłomnie i z przekory postanawiam sprawdzić pocztę na podanym przeze mnie adresie e-mail. Jest wiadomość potwierdzająca! Standardowa treść i prośba o kliknięcie w link w celu potwierdzenia subskrypcji. Miałem rację! To był tylko wybieg – teraz pójdzie jak z płatka – klikam!
Strona jakby znajoma, ale nazwa nowa – „dziękujemy_potwierdzenie”. Lekko już zbity z pantałyku myślę sobie… może to chwilowy błąd na stronie, może powinienem kliknąć w link potwierdzający raz jeszcze, a to w czym uczestniczę, to jednak nie zabawy marketingowe speców z Media Markt? Klikam potwierdzenie raz jeszcze i o dziwo pojawia się inna strona! Szczęście w ułamku sekundy rozmywa się, gdy wczytuję się w tekst…
Wybieraj kliencie sam… masz dwie opcje – podałeś niepoprawne dane (sic!), lub Twój adres e-mail jest już potwierdzony. Tak w ogóle to, jeśli nadal masz wątpliwości, przypominamy raz jeszcze wielkim banerem – „Media Markt – Nie dla idiotów!”. Wiec: „Sio! A kysz! Zgiń, przepadnij!”
eHit
Chyba jednak Media Markt nie chce mnie na swojej liście mailingowej. Sprawdźmy, jak w najlepszy sposób buduje się bazy adresowe na przykładzie marki obuwia ECCO. Otrzymałem bowiem ostatnio taką wiadomość e-mail od… Nokii:
Złoty model nowej Nokii za przymierzenie butów w sklepie? Ciekawe… klikam w szczegóły, żeby sprawdzić o co chodzi. Wita mnie ładny design, nagłówek krzyczący „Wielki konkurs ECCO” i nagrody (wśród których telefon to tylko namiastka prawdziwych nagród), które aż wychodzą poza ramy strony, jakby cisnęły się w moje ręce.
Nadal brak szczegółów, ale informacje mogę dostać zostawiając swojego maila i kod pocztowy. Mała to cena za „darmowe nagrody”, ulegam więc pokusie. Pojawia się strona z podziękowaniami i informacją, że w ciągu 24 godzin otrzymam dalsze instrukcje na maila. Emocje narastają. E-mail, który wreszcie otrzymuję, oprócz zdjęć nagród i butów ECCO posiada wreszcie upragnioną informację.
Rzeczywiście jest pula nagród natychmiastowych za jedynie przymierzenie butów w salonie i odpowiedzenie na pytanie. Nie jest to jednak ani telefon, ani zegarek, a tym bardziej samochód Volvo. Pewnie będzie to mały upominek w postaci pasty czy łyżki do butów, ale za to za darmo! Reszta nagród rozlosowana będzie wśród osób, które wypełnią bardziej rozbudowany formularz zgłoszeniowy w sklepie lub on-line. Nie dość, że zapragnąłem naprawdę wybrać się do salonu ECCO, to jeszcze zostawiłem dobrowolnie swój adres e-mail. Niska cena za wiadomość o konkursie z atrakcyjnymi nagrodami, nawet bez konieczności kupowania produktu.
Brawo ECCO – nikt nie sugeruje mi niczego o mojej inteligencji, a jeszcze daje możliwość otrzymania czegoś za darmo. Oto, jak się skutecznie buduje bazy adresowe w kampaniach e-mail marketingowych.












[...] chwilą Budowanie baz adresowych – grzechy i sukcesy | Email Marketing w Polsce i na świecie expertsender.pl/budowanie-baz-adresowych Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Dodatkowy minus dla MediaMarkt, że dalej to nie działa. A i firma obsługująca ich kampanię mogłaby w końcu zacząć zawijać wiersze w mailach potwierdzających rejestrację, bo nie wygląda to estetycznie :)
Ecco w prezencie gwarantowanym daje całkiem niebrzydki brelok. Tani gadżet, ale nie jest obciachowy.