Ile wiadomości, tyle rozwiązań. Każdy z nas otrzymał setki reklam, w których Call To Action miały rozmaity wygląd i treść, ale przede wszystkim – wyróżniał je określony układ na stronie.
Tematem niniejszego wpisu nie jest ocenianie samego procesu tworzenia tego typu środków perswazji, aczkolwiek spojrzenie na nie od strony ilościowej.
Tu od razu pojawia się pytanie: mniej czy więcej?

Czytaj dalej …
źródło obrazka: http://whovotedhow.com/h-r-3962-vote-to-destroy-american-healthcare-passes-the-house/
.
Drodzy czytelnicy, oceńcie proszę sami, jaką reakcję wywołałby u Was następujący e-mail:
Swego czasu mój dobry znajomy otrzymał od firmy Reserved wiadomość promującą odzież damską. Co mnie nie dziwi, bo pamiętam, że jak sama zapisywałam się do ich newslettera, to nikt nie pytał mnie o płeć. A w branży odzieżowej, która sprzedaje ubrania zarówno dla Pań, jak i Panów jest to jedno z podstawowych kryteriów segmentacji.

źródło: http://www.dermaxime.com/
Nie mam nic przeciwko mieszaniu ofert, bo przecież może kupię albo przekażę informację o promocji jakiemuś ważnemu dla mnie mężczyźnie. Lecz jednak wysyłanie tylko i wyłącznie damskich ciuszków do mężczyzny, pomysłem dobrym nie jest. Panowie, szczerze powiedzcie, co byście z taką ofertą zrobili? :-)
Czytaj dalej …

W poprzednim poście pisałam o tym jak to lepiej stawiać na jakość niż na ilość, ale dobrych adresów nigdy za wiele. Dlatego dziś przedstawimy wam skuteczny sposób zbierania adresów offline.
8 marca z okazji dnia kobiet postanowiłam sama sprawić sobie prezent, by uczcić moje święto i wstąpiłam do sklepu Orsay. Upolowałam śliczną sukienkę i szybko pobiegłam do kasy. Podczas płacenia, bardzo miła pani ekspedientka zapytała mnie, czy nie chciałabym wstąpić do klubu Orsay. Zakupy raczej robię tam rzadko, a gdy jeszcze zobaczyłam długaśny formularz, to tym bardziej nie byłam nastawiona zbyt entuzjastycznie do przyłączenia się. Jednak zmieniłam zdanie, gdy sprzedawczyni poinformowała mnie, iż wystarczy wpisać jedynie adres email, a cały formularz będę mogła wypełnić później online, po tym jak zostanie do mnie on przysłany elektronicznie, co według sprzedawczyni mogło potrwać nawet do miesiąca! Ten czas oczekiwania na maila trochę mnie zdziwił… ale o adres e-mail dwa razy prosić mnie nie trzeba – takie zboczenie zawodowe – więc z chęcią go podałam. Zadowolona wróciłam do domu z sukienką i oczekiwałam z niecierpliwością na maila!

Czytaj dalej …
Najedzeni jajkami i obficie oblani w Lany Poniedziałek witamy po Świątecznej przerwie. Jak co roku w okresie poprzedzającym Święta Wielkanocne, jak i w ich trakcie otrzymaliśmy wiele życzeń wysłanych na maila przez najróżniejsze firmy. Dziś przedstawimy na przykładach, jak życzeń nie składać, ale również jak je wykorzystać, by podnieść sprzedaż. Panie i Panowie, zapraszamy na Wielkanocne eHity i eKity.

Czytaj dalej …
W każdej bazie e-mailowej znajdą się adresy bardziej i mniej aktywne. Subskrybenci, którzy otwierają i reagują na nasze wiadomości i również tacy, którzy zupełnie je – brzydko mówiąc – olewają. Wiosna to czas porządków, więc warto w tym okresie pomyśleć o pozamiataniu w naszych bazach e-mailowych i odświeżeniu zakurzonych adresów.
Uśpione adresy, które nie wykazują się żadną aktywnością, psują nam wyniki. Interakcja, czyli otwarcie lub kliknięcie, to początek drogi do konwersji. Dlatego reaktywacja adresów to bardzo ważny element strategii e-mail marketingowej. Szczególnie, jeśli twoja baza liczy sobie już wiele wiosen.

Czytaj dalej …
Koniec roku 2010 upłynie w Polsce pod znakiem polityki. Nastanie koniec 5-letniej kadencji obecnego Prezydenta RP i w szranki o głosy wyborców staną kandydaci z lewa, prawa i centrum. Kampania wyborcza już się rozpoczęła i wzorem zachodnim wkracza również na pole dotąd praktycznie nieodkryte, czyli Internet. Byliśmy już świadkami prawyborczej debaty kandydatów PO szeroko transmitowanej w Internecie, lada dzień swoją odsłonę będzie miał portal społecznościowy PiS – myPiS.pl, a sami politycy zaczynają się garnąć do Twittera, czego przykładem może być niedawno założony profil Radosława Sikorskiego.
Jednak, czy w interaktywnym marketingu wyborczym w Polsce kandydaci na prezydenta dostrzegli już możliwości kanału e-mail? Otóż okazuje się, że pioniera w tej dziedzinie już mamy! Jak myślicie, który z kandydatów rozpoczął kampanię e-mail i zrobił to na długo przed innymi, bo jeszcze w ubiegłym roku?

Czytaj dalej …
Dostawaliśmy ostatnio od Was wiele głosów, że tęsknicie za naszymi wpisami na blogu i czekacie na więcej inspiracji ze świata e-mail marketingu. Zatem ogłaszamy, że wracamy po dłuższej przerwie z nową serią artykułów. Przy okazji zapewniamy Was, że nie próżnowaliśmy. W ostatnim czasie wystartowaliśmy ze stronami www.expertsender.pl i www.expertsender.com i oficjalnie przedstawiliśmy światu nowe i zaawansowane narzędzie do e-mail marketingu firmowane nazwą, którą już doskonale znacie… Żądnych wiedzy odsyłam na obie witryny, natomiast niecierpliwym przedstawiam kolejny artykuł, tym razem o wykrytym przez nas wycieku danych osobowych.
Sprawa miała miejsce dwa i pół miesiąca temu, ale nie mieliśmy jeszcze okazji o niej napisać – mianowicie o wykradzionej lub sprzedanej bazie adresowej pewnego sklepu internetowego, gdzie założyłem kiedyś swoje testowe konto. Panie i Panowie – oto krótka historia o bezpieczeństwie danych osobowych w sklepie Kuchnie Świata.

Czytaj dalej …
Mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą. Ale żeby być szczęśliwym i zadowolonym email marketerem, zerkanie na zegarek jest jak najbardziej wymagane.

Czytaj dalej …
Święta właśnie za nami, ale marketerzy bynajmniej nie zapadli w sen zimowy. Większość z nas przekonała się o tym w pierwszy dzień po Świętach, gdy przekopywała się przez sterty życzeń świątecznych wysłanych przez najróżniejsze firmy, z którymi mieliśmy w ostatnim roku (lub wcześniej, a może w ogóle?) styczność. Potrafię jeszcze przeżyć sztampowe pocztówki ze Świętym Mikołajem, ale czasami sposób adresowania tych wysyłek woła o pomstę do nieba.

Czytaj dalej …