Konkursy i promocje w email marketingu są świetnym krótkoterminowym motywatorem i działają jak zastrzyk adrenaliny na twoją listę. Przy okazji mogą posłużyć jako narzędzie do poszerzenia bazy. Jednym ze sposobów w tym przypadku jest MGM (Member Gets Member), czyli polecanie znajomym. Polega to na tym, że osoba biorąca udział w konkursie poleca go swoim znajomym poprzez podanie ich adresów email.
Tę technikę postanowił zastosować Signal w swoim konkursie „Signal White Now”, w którym to osoby zgłaszające się do konkursu mogły powiadomić znajomych o tej zabawie i zaprosić ich do przyłączenia się.

Czytaj dalej …
Producent piwa „Desperados” wpadł na interesujący pomysł powiększenia własnej bazy klientów. Kampania reklamowa z zastosowaniem motywu „lead generation” wygląda zachęcająco. Zasada jest prosta – weź udział w konkursie i wygraj… przedtem jednak przekaż nam swoje dane.

Czytaj dalej …
Nieważne jak mocno się staramy i tak trafi nam się kiedyś językowy lapsus, bądź błędny adres email. Ciężko ich uniknąć, ale na pewno można ograniczyć pomyłki dzięki dokładnemu kontrolowaniu treści przed wysyłką.

Czytaj dalej …
„Klient nasz pan”, „Klient ma zawsze rację” – któż nie zna i przynajmniej w teorii nie uznaje za słuszne tych zwrotów…
W email marketingu mają one dużo szersze znaczenie. Klient (subskrybent) jest równie ważny, jak sposoby jego pozyskiwania. Cel nie może jednak uświęcać wszelkich środków wbrew innemu powiedzeniu.

Czytaj dalej …
Ile wiadomości, tyle rozwiązań. Każdy z nas otrzymał setki reklam, w których Call To Action miały rozmaity wygląd i treść, ale przede wszystkim – wyróżniał je określony układ na stronie.
Tematem niniejszego wpisu nie jest ocenianie samego procesu tworzenia tego typu środków perswazji, aczkolwiek spojrzenie na nie od strony ilościowej.
Tu od razu pojawia się pytanie: mniej czy więcej?

Czytaj dalej …
źródło obrazka: http://whovotedhow.com/h-r-3962-vote-to-destroy-american-healthcare-passes-the-house/
.
Drodzy czytelnicy, oceńcie proszę sami, jaką reakcję wywołałby u Was następujący e-mail:
Swego czasu mój dobry znajomy otrzymał od firmy Reserved wiadomość promującą odzież damską. Co mnie nie dziwi, bo pamiętam, że jak sama zapisywałam się do ich newslettera, to nikt nie pytał mnie o płeć. A w branży odzieżowej, która sprzedaje ubrania zarówno dla Pań, jak i Panów jest to jedno z podstawowych kryteriów segmentacji.

źródło: http://www.dermaxime.com/
Nie mam nic przeciwko mieszaniu ofert, bo przecież może kupię albo przekażę informację o promocji jakiemuś ważnemu dla mnie mężczyźnie. Lecz jednak wysyłanie tylko i wyłącznie damskich ciuszków do mężczyzny, pomysłem dobrym nie jest. Panowie, szczerze powiedzcie, co byście z taką ofertą zrobili? :-)
Czytaj dalej …

W poprzednim poście pisałam o tym jak to lepiej stawiać na jakość niż na ilość, ale dobrych adresów nigdy za wiele. Dlatego dziś przedstawimy wam skuteczny sposób zbierania adresów offline.
8 marca z okazji dnia kobiet postanowiłam sama sprawić sobie prezent, by uczcić moje święto i wstąpiłam do sklepu Orsay. Upolowałam śliczną sukienkę i szybko pobiegłam do kasy. Podczas płacenia, bardzo miła pani ekspedientka zapytała mnie, czy nie chciałabym wstąpić do klubu Orsay. Zakupy raczej robię tam rzadko, a gdy jeszcze zobaczyłam długaśny formularz, to tym bardziej nie byłam nastawiona zbyt entuzjastycznie do przyłączenia się. Jednak zmieniłam zdanie, gdy sprzedawczyni poinformowała mnie, iż wystarczy wpisać jedynie adres email, a cały formularz będę mogła wypełnić później online, po tym jak zostanie do mnie on przysłany elektronicznie, co według sprzedawczyni mogło potrwać nawet do miesiąca! Ten czas oczekiwania na maila trochę mnie zdziwił… ale o adres e-mail dwa razy prosić mnie nie trzeba – takie zboczenie zawodowe – więc z chęcią go podałam. Zadowolona wróciłam do domu z sukienką i oczekiwałam z niecierpliwością na maila!

Czytaj dalej …
Najedzeni jajkami i obficie oblani w Lany Poniedziałek witamy po Świątecznej przerwie. Jak co roku w okresie poprzedzającym Święta Wielkanocne, jak i w ich trakcie otrzymaliśmy wiele życzeń wysłanych na maila przez najróżniejsze firmy. Dziś przedstawimy na przykładach, jak życzeń nie składać, ale również jak je wykorzystać, by podnieść sprzedaż. Panie i Panowie, zapraszamy na Wielkanocne eHity i eKity.

Czytaj dalej …
W każdej bazie e-mailowej znajdą się adresy bardziej i mniej aktywne. Subskrybenci, którzy otwierają i reagują na nasze wiadomości i również tacy, którzy zupełnie je – brzydko mówiąc – olewają. Wiosna to czas porządków, więc warto w tym okresie pomyśleć o pozamiataniu w naszych bazach e-mailowych i odświeżeniu zakurzonych adresów.
Uśpione adresy, które nie wykazują się żadną aktywnością, psują nam wyniki. Interakcja, czyli otwarcie lub kliknięcie, to początek drogi do konwersji. Dlatego reaktywacja adresów to bardzo ważny element strategii e-mail marketingowej. Szczególnie, jeśli twoja baza liczy sobie już wiele wiosen.

Czytaj dalej …