Ile wiadomości, tyle rozwiązań. Każdy z nas otrzymał setki reklam, w których Call To Action miały rozmaity wygląd i treść, ale przede wszystkim – wyróżniał je określony układ na stronie.
Tematem niniejszego wpisu nie jest ocenianie samego procesu tworzenia tego typu środków perswazji, aczkolwiek spojrzenie na nie od strony ilościowej.
Tu od razu pojawia się pytanie: mniej czy więcej?

Czytaj dalej …
źródło obrazka: http://whovotedhow.com/h-r-3962-vote-to-destroy-american-healthcare-passes-the-house/
.
Drodzy czytelnicy, oceńcie proszę sami, jaką reakcję wywołałby u Was następujący e-mail:
Najedzeni jajkami i obficie oblani w Lany Poniedziałek witamy po Świątecznej przerwie. Jak co roku w okresie poprzedzającym Święta Wielkanocne, jak i w ich trakcie otrzymaliśmy wiele życzeń wysłanych na maila przez najróżniejsze firmy. Dziś przedstawimy na przykładach, jak życzeń nie składać, ale również jak je wykorzystać, by podnieść sprzedaż. Panie i Panowie, zapraszamy na Wielkanocne eHity i eKity.

Czytaj dalej …
Koniec roku 2010 upłynie w Polsce pod znakiem polityki. Nastanie koniec 5-letniej kadencji obecnego Prezydenta RP i w szranki o głosy wyborców staną kandydaci z lewa, prawa i centrum. Kampania wyborcza już się rozpoczęła i wzorem zachodnim wkracza również na pole dotąd praktycznie nieodkryte, czyli Internet. Byliśmy już świadkami prawyborczej debaty kandydatów PO szeroko transmitowanej w Internecie, lada dzień swoją odsłonę będzie miał portal społecznościowy PiS – myPiS.pl, a sami politycy zaczynają się garnąć do Twittera, czego przykładem może być niedawno założony profil Radosława Sikorskiego.
Jednak, czy w interaktywnym marketingu wyborczym w Polsce kandydaci na prezydenta dostrzegli już możliwości kanału e-mail? Otóż okazuje się, że pioniera w tej dziedzinie już mamy! Jak myślicie, który z kandydatów rozpoczął kampanię e-mail i zrobił to na długo przed innymi, bo jeszcze w ubiegłym roku?

Czytaj dalej …
Dostawaliśmy ostatnio od Was wiele głosów, że tęsknicie za naszymi wpisami na blogu i czekacie na więcej inspiracji ze świata e-mail marketingu. Zatem ogłaszamy, że wracamy po dłuższej przerwie z nową serią artykułów. Przy okazji zapewniamy Was, że nie próżnowaliśmy. W ostatnim czasie wystartowaliśmy ze stronami www.expertsender.pl i www.expertsender.com i oficjalnie przedstawiliśmy światu nowe i zaawansowane narzędzie do e-mail marketingu firmowane nazwą, którą już doskonale znacie… Żądnych wiedzy odsyłam na obie witryny, natomiast niecierpliwym przedstawiam kolejny artykuł, tym razem o wykrytym przez nas wycieku danych osobowych.
Sprawa miała miejsce dwa i pół miesiąca temu, ale nie mieliśmy jeszcze okazji o niej napisać – mianowicie o wykradzionej lub sprzedanej bazie adresowej pewnego sklepu internetowego, gdzie założyłem kiedyś swoje testowe konto. Panie i Panowie – oto krótka historia o bezpieczeństwie danych osobowych w sklepie Kuchnie Świata.

Czytaj dalej …
E-mail z wpisu sprzed dwóch dni o przecenie portfeli w sieci sklepów Walmart przez część osób komentujących na Goldenline został odebrany jako mało kreatywny, kojarzący się jednoznacznie z seksem i odrobinę szowinistyczny. Żeby zachować właściwą równowagę w przyrodzie, dziś dodamy trochę pierwiastka Yin do zaprezentowanego wcześniej na naszym blogu Yang i głos oddajemy Paulinie.

Czytaj dalej …
Stęskniliście się za ganieniem e-mail marketerów? Dziś wracamy do wytykania błędów popełnionych w masowym e-mailingu, ale będzie też godny uwagi przykład pozytywny. Jednym słowem zapraszamy na kolejną odsłonę eHitów i eKitów, a dziś będzie o zbieraniu adresów e-mail. Jak dać ciała, a jak wykazać się kreatywnością? Opowieść będzie miała dwóch głównych bohaterów – popularną sieć sklepów RTV AGD – Media Markt oraz sieć sklepów z butami – Ecco. Oba przykłady w wydaniu polskim, więc zapewniam, że będzie ciekawie.
Czytaj dalej …
W dzisiejszym bokserskim ringu o eHit – eKit staną w szranki dwie linie lotnicze zza naszej zachodniej granicy: Lufthansa oraz Germanwings. Branża i tematyka wiadomości e-mail taka sama, a jednak różnica w wykonaniu i kreatywności – ogromna! Zobaczcie sami. Zacznijmy od tańszych linii – Germanwings, które niczym Andrzej Gołota zostały znokautowane przez przeciwnika już w pierwszej rundzie pojedynku.
Czytaj dalej …

W nieodpowiednich rękach email staje się taktyczną bronią masowego rażenia i wcale tu nie przesadzam. Dzisiejsza technologia umożliwia wysyłanie maili na iście przemysłową skalę za pomocą jednego kliknięcia myszką. Czasami wiadomości, które tak naprawdę są przeznaczone dla kilkuset osób, trafiają do setek tysięcy lub nawet milionów. Cierpią biedni “cywile”, którzy przez przypadek znaleźli się na jednej liście z potencjalnym klientem. Marketerzy chełpią się marginalnym wzrostem wskaźników, dyskretnie przemilczając starty uboczne. Życie.
O tym, jak zmienić emailowe naloty dywanowe na precyzyjne uderzenia sprytnymi bombami szeroko rozpisuje się Krzysiek i Paulina. Ja skupie się na raczej niespotykanych w wojskowości, ale dość popularnych w szeroko rozumianej komunikacji kanałem email – niekontrolowanych detonacjach na własnym terytorium. Osoby wciskające czerwony przycisk “Wyślij” rzadko zdają sobie sprawę z tego, że tak naprawdę wybuch nastąpi na ich podwórku, a efektem końcowym będzie skażenie firmowej domeny na najbliższe kilkaset lat ale po kolei… Czytaj dalej …