Mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą. Ale żeby być szczęśliwym i zadowolonym email marketerem, zerkanie na zegarek jest jak najbardziej wymagane.
źródło: http://www.time-management-central.net/
Skupiamy się na ofertach, tekstach do naszych newsletterów, spędzamy godziny wybierając odpowiednie zdjęcie na istockphoto, potem głowimy się nad chwytliwym tematem, który zachęci odbiorców do otwarcia maila, ale rzadko myślimy o tym, czy nasz mail wysyłany jest o odpowiedniej porze. Bo może, gdy odbiorca twego newslettera zasiada przed komputerem i sprawdza pocztę, twoja starannie przygotowana wiadomość już dawno została zakopana pod stertą powiadomień z Naszej Klasy, Facebooka albo mailami od przyjaciół ze śmiesznymi linkami i zdjęciami, które pomogą zabić nudę w pracy. Więc tak naprawdę, może gorsze wyniki otwarć wynikają z tego, że twoje e-maile dostarczane są o złej porze, a nie z powodu braku kreatywności copywritera i grafika?
Niestety, zła wiadomość jest taka, że nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie, kiedy najlepiej wysyłać maile. Zastosowanie znajduje tutaj – jak to często bywa – najbardziej uniwersalna ze wszystkich odpowiedzi: “to zależy…”. I to sami musicie dowiedzieć się, jaki dla was jest najlepszy czas na przeprowadzanie wysyłki.
Spójrz w przeszłość…
Na pewno w waszych wynikach i raportach mieści się wiele ciekawych informacji. Zajrzyjcie do wyników z ostatnich 6 miesięcy. Sprawdźcie czy np. maile wysyłane o pewnych godzinach miały lepsze wyniki, niż inne.
Testuj, testuj, testuj…
Jeśli nie dysponujecie danymi, takimi jak w punkcie wyżej, to zmieńcie dostawcę rozwiązań email przetestujcie! Podziel swoją bazę na kilka części i wyślij do każdej z nich tą samą wiadomość tego samego dnia, ale o innej godzinie.
Planuj z wyprzedzeniem…
Warto również wziąć pod uwagę fakt, że wysyłając wiadomość, może ona nie znaleźć się od razu w skrzynce odbiorcy. Może ona dotrzeć np. kilka godzin później. Dlatego trzeba dokładnie rozważyć, co oferujemy, jeśli w naszej kampanii istotne znaczenie ma timing.
Nie zrobiła tego np. VeroModa, która przysłała mi naprawdę bardzo fajnego e-maila z informacją o rozpoczynającej się wyprzedaży. Miała ona zacząć się 17 grudnia o godzinie 10.00, a ja moją wiadomość otrzymałam 17 grudnia o godzinie 11:13. Więc albo można było wysłać tą wiadomość wcześniej, żebym mogła zaplanować czas i przygotować się na zakupy, albo nie podawać godziny rozpoczęcia wyprzedaży, lecz samą informację o tym, że już się zaczęła.








[...] przed chwilą Czas ważniejszy niż design i kopia | Email Marketing w Polsce i na świecie expertsender.pl/…-wazniejszy-niz-design-i-… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Co do przypadku Vero Moda to nie dość, że powinni ten email wysłać parę dni wcześniej
to powinien zostać wzmocniony drugą kampanią tuż przed rozpoczęciem wyprzedaży,a by o niej przypomnieć.
O matko “kopia”? Kopia czego?
W języku polskim to słowo coś znaczy. Nie to co autor miał na myśli chyba.
Może nie warto jednak wprowadzać takich kalek ;-)