hr_700.png, 132B

Prawie idealny przykład zapisu do newslettera u Yves Rocher

hr_700.png, 132B
Krzysztof Jarecki    2009-07-21 11:38
Tak jak obiecałam, dziś dla odmiany coś pozytywnego w temacie procesu zapisywania się do newslettera.
Tym razem zapisałam się do newslettera innej firmy kosmetycznej. Akurat nie używam ich kosmetyków, ale co tam, dajmy im szansę!
Krok 1 – Formularz zapisu
Na głównej stronie umieszczone są aż dwa odnośniki do formularza, więc znajduję go bez problemu i nie błądzę bez sensu po stronie szukając go. Design prosty i klasyczny, pytają o dobre dane (tym razem nazwiska podawać nie muszę). Wszystko działa bez zarzutu, więc jako przyszły subskrybent jestem bardzo zadowolona.
Krok 2 – Potwierdzenie zapisu
Po wpisaniu danych, Yves Rocher uprzejmie informuje mnie, ze wszystko się powiodło.
No ale co dalej? Warto by tu umieścić krótką informację co następnie żebym nie pomyślała sobie, że poszło tak łatwo i wszystko już załatwione. Ale ponieważ nałogowo zapisuję się do przeróżnych newsletterów, to przypuszczam, że będę musiała teraz aktywować subskrypcję. Pora zajrzeć do skrzynki!
Krok 3 – Wiadomość powitalna
I nie mylę się, bo w mojej skrzynce czeka już na mnie mail. I to nie jeden…bo aż dwa. W przypadku Garnier mieliśmy niedobór wiadomości, a tu jest nawet nadmiar. Otwieram pierwszą wiadomość i Yves Rocher zdobywa moje serce.
- delikatny prosty design
- stonowane kolory
- świetnie napisany tekst
Nic dodać, nic ująć!
Przechodzę do następnej wiadomości. A tu autoryzacja emaila:
I znowu wszystko fajnie:
- wiadomość w plain txt (cudów w końcu tu nie potrzeba)
- tekst prosty, jasny i wiadomo co trzeba zrobić
Jedyne co trzeba by to zmienić to kolejność tych dwóch wiadomości, czyli:
1) autoryzacja emaila
2) wiadomość powitalna wysyłana natychmiast po potwierdzeniu adresu
Ale już nie marudzę, potwierdzam email i zostaję przekierowana na taką oto stronę:
No i skąd to się wzięło? Wyglądem zupełnie nie pasuje do tego co było wcześniej. Na szczęście jest logo, więc jestem pewna, że zapisałam się tam gdzie trzeba. Mały minus za brak spójności.
Ale to jeszcze nie koniec… po aktywacji emaila, czeka na mnie kolejna wiadomość w skrzynce…z tytułem „Witamy”. No ale przecież już mnie ktoś przywitał, więc po co jeszcze raz? Tym bardziej, że tytuł nie odzwierciedla w tym przypadku treści, bo mail mówi o dodaniu mojego maila do newslettera. Ale zawsze lepsze to niż nic jak w przypadku Garnier.
Ogólna ocena: 5 z małym minusem.
Poprawki do wykonania:
1) Dodanie informacji na stronie po wypełnieniu formularza iż należy sprawdzić pocztę i potwierdzić adres email, aby dokończyć proces
2) Poprawienie brandingu strony wyświetlanej po potwierdzeniu adresu email
3) Wysyłanie wiadomości powitalnej dopiero po potwierdzeniu adresu email
4) Usunięcie drugiej, zbędnej wiadomości powitalnej
A na koniec jeszcze sam newsletter, który otrzymałam już dwa dni po zapisaniu się. I tutaj najwyższa ocena!
- świetny design
- dobry tytuł
- możliwość obejrzenia wiadomości w przeglądarce WWW
- link do wypisania się
- możliwość przesłania wiadomości znajomemu
- gratis w podziękowaniu za zapisanie się
Oby więcej było u nas takich maili!

Tak jak obiecałam, dziś dla odmiany coś pozytywnego w temacie procesu zapisywania się do newslettera. Tym razem zapisałam się do newslettera innej firmy kosmetycznej – Yves Rocher. Akurat nie używam ich kosmetyków, ale co tam… dajmy im szansę!

Krok 1 – Formularz zapisu

Na głównej stronie umieszczone są aż dwa odnośniki do formularza, więc znajduję go bez problemu i nie błądzę bez sensu po stronie szukając go. Design prosty i klasyczny, pytają o dobre dane (tym razem nazwiska podawać nie muszę). Wszystko działa bez zarzutu, więc jako przyszły subskrybent jestem bardzo zadowolona.

Zrzut ekranu z formularzem zapisu do newslettera Yves Rocher

Zrzut ekranu z formularzem zapisu do newslettera Yves Rocher

Krok 2 – Potwierdzenie zapisu

Po wpisaniu danych, Yves Rocher uprzejmie informuje mnie, ze wszystko się powiodło.

Zrzut ekranu z potwierdzeniem zapisu do email newslettera Yves Rocher

Zrzut ekranu z potwierdzeniem zapisu do newslettera Yves Rocher

No ale co dalej? Warto by tu umieścić krótką informację co następnie żebym nie pomyślała sobie, że poszło tak łatwo i wszystko już załatwione. Ale ponieważ nałogowo zapisuję się do przeróżnych newsletterów, to przypuszczam, że będę musiała teraz aktywować subskrypcję. Pora zajrzeć do skrzynki!

Krok 3 – Wiadomość powitalna

I nie mylę się, bo w mojej skrzynce czeka już na mnie mail. I to nie jeden…bo aż dwa. W przypadku Garnier (poprzedni wpis: Jak się nie witać na przykładzie Garnier) mieliśmy niedobór wiadomości, a tu jest nawet nadmiar. Otwieram pierwszą wiadomość i Yves Rocher zdobywa moje serce.

  • delikatny, prosty design
  • stonowane kolory
  • świetnie napisany tekst

Nic dodać, nic ująć!

Email powitalny newslettera Yves Rocher

Email powitalny newslettera Yves Rocher

Przechodzę do następnej wiadomości. A tu autoryzacja emaila. I znowu wszystko fajnie:

  • wiadomość w plain txt (cudów w końcu tu nie potrzeba)
  • tekst prosty, jasny i wiadomo co trzeba zrobić

Jedyne co trzeba by to zmienić to kolejność tych dwóch wiadomości, czyli:

1) autoryzacja emaila

2) wiadomość powitalna wysyłana natychmiast po potwierdzeniu adresu

Ale już nie marudzę, potwierdzam email i zostaję przekierowana na taką oto stronę:

Potwierdzenie adresu email w newsletterze Yves Rocher

Potwierdzenie adresu email w newsletterze Yves Rocher

No i skąd to się wzięło? Wyglądem zupełnie nie pasuje do tego co było wcześniej. Na szczęście jest logo, więc jestem pewna, że zapisałam się tam gdzie trzeba. Mały minus za brak spójności.

Ale to jeszcze nie koniec… po aktywacji emaila, czeka na mnie kolejna wiadomość w skrzynce…z tytułem „Witamy”. No ale przecież już mnie ktoś przywitał, więc po co jeszcze raz? Tym bardziej, że tytuł nie odzwierciedla w tym przypadku treści, bo mail mówi o dodaniu mojego maila do newslettera. Ale zawsze lepsze to niż nic jak w przypadku Garnier.

Ogólna ocena: 5 z małym minusem.

Zalecane do wykonania poprawki:

  1. Dodanie informacji na stronie po wypełnieniu formularza iż należy sprawdzić pocztę i potwierdzić adres email, aby dokończyć proces
  2. Poprawienie brandingu strony wyświetlanej po potwierdzeniu adresu email
  3. Wysyłanie wiadomości powitalnej dopiero po potwierdzeniu adresu email
  4. Usunięcie drugiej, zbędnej wiadomości powitalnej

A na koniec jeszcze sam newsletter, który otrzymałam już dwa dni po zapisaniu się. I tutaj najwyższa ocena!

  • świetny design
  • dobry tytuł
  • możliwość obejrzenia wiadomości w przeglądarce WWW
  • link do wypisania się (tak tak… często go nie ma)
  • możliwość przesłania wiadomości znajomemu
  • gratis w podziękowaniu za zapisanie się

Oby więcej było u nas takich maili!

Newsletter Yves Rocher

Newsletter Yves Rocher

             
ico_comments.png, 360B

12 komentarzy dla “Prawie idealny przykład zapisu do newslettera u Yves Rocher”

  1. Krzysztofie, dobrze piszesz, ale mam jedno “ale”.

    A właściwie to nawet 3:

    1. Na stronie głównej można zapisać się na newsletter podając tylko maila, czyli bez imienia i nazwiska.

    2. Po co to nazwisko? A jeśli już potrzebne, to dlaczego jest zapisane w nawiasie? Budzi to wątpliwości, a choćby minimalne wątpliwości klienta mogą sprawić, że się jednak nie zapisze. (I mamy konwersję niższą o kilka %).

    3. Porażka z punktu widzenia copywritingu. Na stronie brak informacji nt. korzyści, jakie dostanę z tego, że się zapiszę.

    Pozdrawiam,
    Rafał

    PS. Fajnie, że zmieniłeś wygląd strony. No i dobrze, że wiemy już, kto prowadzi bloga. :)

  2. Paulina mówi:

    A ja przetestowałam i samym emailem nie da rady się zapisać;. Po wpisaniu adresu email zostajesz przekierowany na następny formularz o i dopiero po jego wypełnieniu dochodzi do zapisu.

    Nazwisko jest dla chętnych :) Kto chce ten poda :) I według mnie nie budzi wątpliwości tylko daje klientowi możliwość wyboru.

    Fakt, mogłoby być jakieś info dotyczące korzyści płynących z zapisania się. Mnie cieszy, że w ogóle Yves Rocher docenia subskrybentów i oferuje im zniżki. Bardzo miło z ich strony. Widać, że dbają o klientów.

    Oto email marketing w bardzo fajnym wydaniu :)

  3. Paweł Krzych mówi:

    “Nazwisko jest dla chętnych Kto chce ten poda I według mnie nie budzi wątpliwości tylko daje klientowi możliwość wyboru”

    Tak, kto chce ten poda. Ale przy tym część osób w ogóle zrezygnuje z zapisu przez to, że ktoś “wymaga” od nich nazwiska. Jak dla mnie ten element jest całkowicie zbędny, no chyba, że nazwiska są do czegoś wykorzystywane.

  4. Krzysztof Jarecki mówi:

    Dzięki za miłe słowa :) Faktycznie imię i nazwisko brzmi lepiej niż admin:) Nad grafiką jeszcze pracuję, więc będzie jeszcze lepiej.

    Co do obecności nazwiska – prawdą jest, iż powinniśmy pobierać tylko to, co jest na danym etapie niezbędne do prowadzenia komunikacji. O więcej zawsze można poprosić w trakcie trwania relacji. Dlatego osobiście też bym usunął nazwisko skoro jest opcjonalne. I tak ich baza danych w tym momencie jest niespójna i trzeba by wysyłać osobne wiadomości dla osób z nazwiskiem i do osób bez, jeżeli by go używali w treści.

    Z pewnością przydałaby się komunikacja przy zapisie do newslettera o korzyściach. Paulina na pewno z większą chęcią by się tam zapisała, gdyby wiedziała, że będzie dostawać specjalne oferty.

    Odpowiednio nagrodzona taka informacja może być dobrym mechanizmem wirusowym, bo Paulina z pewnością by poinformowała swoje koleżanki o newsletterze gdyby dostała za to prezent :)

    Yves Rocher wykonało dobrą robotę, którą można jeszcze poprawić i tego im życzę!

  5. [...] jedyna spośród opisywanych przeze mnie ostatnio firm (Garnier, Yves Rocher) Nivea posiada na stronie notkę prawną o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych. Marketingowo [...]

  6. [...] już o tym Paulina na przykładzie błędów w angielskim formularzu zapisu do newslettera LOTu i Yves Rocher, a także ja sam w artykule o potrójnym potwierdzaniu adresów email na przykładzie Nivea, czy [...]

  7. [...] idealny przykład zapisu do newslettera email u Yves Roch | Email Marketing w Polsce i na świecie expertsender.pl/…rzyklad-zapisu-do-newslet… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

  8. [...] idealny przykład zapisu do newslettera email u Yves Roch | Email Marketing w Polsce i na świecie expertsender.pl/…zapisu-do-newslettera-u-y… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

  9. [...] Prawie idealny przykład zapisu do newslettera Yves Rocher [...]

  10. Anne mówi:

    Witam,
    Pracuje w Yves Rocher i właśnie czytałam cały artykuł i wszystkie komentarze. Sugestie poprawek zostały odnotowane i będziemy starać się wziąć je pod uwagę.
    Bardzo dziękuję za uwagi i miłe słowa ;-).
    Pozdrawiam,
    Anne Dejoie
    Specjalista ds. sprzedaży internetowej

  11. Michał mówi:

    Bardzo fajny, ciekawy artykuł. Tylko dlaczego autor płci męskiej pisze jak gdyby był kobietą ?

  12. Marcin Luks mówi:

    Artykuł ten jest drugim z trzech w cyklu przygotowanym przez Paulinę, kiedy nie była jeszcze oficjalnie stałą autorką na naszym blogu. Była o tym mowa w pierwszym artykule z cyklu (1/3):

    http://www.email-marketing-blog.pl/jak-sie-nie-witac-na-przykladzie-garnier/

    …oraz w ostatnim (3/3):
    http://www.email-marketing-blog.pl/potrojne-potwierdzanie-subskrypcji-w-nivea/

    Jednak zgoda, że autor powinien być jasno oznaczony w każdym z nich.
    Dziękujemy za uwagę!

Skomentuj wpis