hr_700.png, 132B

Sorry, przegrałeś

hr_700.png, 132B
Krzysztof Jarecki    2009-10-29 11:58

Wyobraź sobie sytuację – dział marketingu w Twojej firmie wpada na pomysł – zorganizujmy konkurs!

  • Odpowiedz na pytanie związane z naszym produktem lub usługą…
  • Wymyśl nowe hasło reklamowe…
  • Pześlij fotografię / inną pracę artystyczną na zadany temat…

Oczywiście, aby zgłoszenie było ważne, zarejestruj się podając swoje dane osobowe, w tym adres e-mail, i wyraź zgodę na otrzymywanie informacji w razie wygranej oraz innej informacji handlowej… Spece z działu marketingu przygotowują atrakcyjne, choć niezbyt kosztowne nagrody i liczą na to, że informacja o konkursie oprócz tradycyjnych kanałów komunikacji rozniesie się drogą szeptaną po forach, blogach, mikroblogach i w trakcie rodzinnych niedzielnych obiadów… Nadchodzi czas rozwiązania konkursu, rozlosowano nagrody wśród zwycięzców i to właśnie ich powiadamia się drogą mailową o zwycięstwie. W tym momencie akcja marketingowa się kończy, a zadowoleni marketerzy osiadają na laurach i idą na piwo. A można zrobić dużo więcej…

Za przykład posłuży nam amerykańska marka odzieżowa – Urban Outfitters. Jakiś czas temu zorganizowali loterię, w której można było wygrać voucher o wartości $1000 na zakupy w ich sieci. Oprócz paru maili do szczęsliwych zwycięzców wysłali taką oto kreację do reszty uczestników:

Temat: “You lost. Will 15% off make it better?” (ang. „Przegrałeś. Czy 15% zniżki Ci to wynagrodzi?”)

urban outfitters - sorry przegrales

Na wstępie aż krzyczy gigantyczna, pogrubiona i napisana stopniem pisma przynajmniej 72 informacja: „PRZEGRAŁEŚ.

„Zwycięzcy loterii zostali wybrani, a Ty nie byłeś jednym z nich. SORRY.

Wyzywające? Dosadne? Bezpośrednie? Kontrowersyjne? Może… ale zaraz poniżej dodano podświetloną na żółto informację:

Pociesz się 15%-ową zniżką przy następnym zamówieniu.

Wpisz JESTEMZWYCIEZCA w pole kodu promocyjnego przy zakupie.

W ten sposób tak naprawdę każdy uczestnik konkursu może poczuć się zwycięzcą. OK, nie wygrałem kuponu na tysiąc dolarów, ale za to zaoszczędze przy kolejnych zakupach. Przecież JESTEMZWYCIEZCA…

„Porażka” przekuta w sukces daje jeszcze większy zysk, niż w przypadku normalnych promocji. Pisałem już o tym we wcześniejszym artykule dotyczącym Sztuki Przepraszania – polecam zaglądnąć. Zatem, drodzy marketerzy – nie traćcie okazji na dopieszczenie klienta, jeśli macie pretekst, aby się z nimi skontaktować. Nawet, jeśli musicie im zakomunikować taką niemiłą informację, jak: „Sorry, przegrałeś”.

       
ico_comments.png, 360B

3 komentarzy dla “Sorry, przegrałeś”

  1. [...] expertsender.pl przed chwilą Sorry, przegrałeś | Email Marketing w Polsce i na świecie expertsender.pl/sorry-przegrales Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

  2. świetny przykład, że kreatywność nie zna ograniczeń i można ‘odkryć Amerykę’ nawet w przypadku tak niby znanych narzędzi jak e-mail marketing
    dla mnie największą zaletą tego pomysłu jest ‘call to action’: cheer yourself up with 15% off your next order – to właśnie dobrze zaprojektowana akcja marketingu bepośredniego

    osobiście na przeciwnym biegunie stawiam email reklamowy jaki dostałem z CreativeLabs, który informował mnie o uruchomieniu polskiej wersji sklepu i specjalnym bonusie: rabat 15% WAŻNYM TYLKO 3 DNI :((

  3. Akurat takie czasowo ograniczone oferty też mają sens. Celem jest oczywiście pobudzenie sprzedaży. Gdyby nie ograniczenie mógłbyś odłożyć zakup na później. Błędem jest natomiast jeżeli takich akcji nie powtarzają i masz wrażenie, że faktycznie coś straciłeś zamiast być pewnym, że jeszcze będziesz miał szansę kupić. W tym drugim przypadku byś oczekiwał takiej wiadomości przymierzając się do zakupu.

Skomentuj wpis