Spójność to w email marketingu jedna z najważniejszych rzeczy. Przy tworzeniu designu wiadomości trzeba pamiętać, że powinien on przypominać naszą stronę internetową, zawierać logo, które będzie umieszczone w widocznym miejscu, czy też być w zgodzie z kolorystyką firmy.
Wszystko jednak powinno być zrobione z sensem. Firma Bon Prix oparła wygląd swojego newslettera na swojej głównej stronie. I bardzo fajnie. Od razu widać, ze to newsletter z Bon Prix. Osoby odwiedzające ich stronę czują się pewnie, rozpoznają kolory, rozkład no i wiedzą już gdzie czego szukać. Tylko pojawia się tu pewien problem… Otóż Bon Prix żywcem przeniosło górną część maila ze swojej strony internetowej. Pomysł zgodny z dobrymi praktykami, szkoda tylko, ze wykonanie już nie. Cała górna część jest klikalna, ale każda zakładka prowadzi do strony głównej. Przykład: klikam w zakładkę „Bielizna” i Bon Prix przenosi mnie na stronę z jakimiś dziewczętami w sportowych strojach. Okazuje się, że to strona główna. Ciekawie. Do tego w swoim newsletterze, zawarli również zakładkę „Newsletter”. Masło maślane. Mogłoby to mieć sens pod postacią spójnego mechanizmu „Prześlij do przyjaciela”. Obecnie jedynie mnie dziwi, bo przecież już jestem zapisana do newslettera.
Oto jak wygląda email od Bon Prix:
A teraz dla porównania zrzut ze strony internetowej Bon Prix:
Bon Prix poszło w dobrym kierunku, ale nie dopracowało szczegółów. Wzorem do naśladowania w tej kwestii może być Victoria’s Secret. Górna część ich newslettera jest taka jak na stronie i każda zakładka przekierowuje na odpowiednią tematycznie stronę. Aż miło się klika i od razu chce się coś kupić.
Newsletter Victoria’s Secret wygląda następująco:
Email niezaprzeczalnie jest świetnym narzędziem do budowania świadomości marki. Poza rozpoznawalnymi elementami graficznymi, które należy umieścić w mailu, trzeba też pomyśleć o innych aspektach, choćby tych dwóch na początek:
- Ton: Jakim tonem przemawia twoja firma do klientów? Żartobliwym i raczej nieoficjalnym? Czy jednak zwraca się formalnie? Pamiętaj kim są twoi klienci, czego oczekują i przemawiaj w spójny sposób.
- Osobowość: Twoja firma z pewnością ma swoją osobowość. Wyobrażacie sobie np., że moglibyście dostawać maile od Heyah wyglądające i napisane w poważnym tonie? Heyah ma być śmieszna, wesoła i zabawna i tą ścieżką konsekwentnie podąża.
A na koniec trochę z innej beczki. Dziś rano w mojej skrzynce pojawił się mail od mojego ulubionego sklepu internetowego z ubraniami vintage. To chyba jest najkrótszy newsletter jaki kiedykolwiek dostałam. Krótko, zwięźle i na temat :) Powiedziałabym, że to nadaje się na Blipa, albo Twittera raczej, jednak być może to właśnie głos A&E Vintage Store?










Branding na przykładzie polskich i zachodnich newsletterów reklamowych…
Artykuł o konieczności spójności brandingu na stronie www i w firmowym newsletterze. Porównanie wykonania na przykładzie z rodzimego podwórka i z zagranicy….
[...] momentem przeczytałem wpis Paulina Miętkiewicz o spójności brandingu i całkowicie się zgadzam z założeniami. Sama idea spójności brandingu jest bardzo ważna. Ta [...]