Wpisy otagowane: e-mail promocyjny



hr_700.png, 132B

Call To Action – ilość, a rezultaty

hr_700.png, 132B
Marcin Luks    2010-07-29 17:29

Ile wiadomości, tyle rozwiązań. Każdy z nas otrzymał setki reklam, w których Call To Action miały rozmaity wygląd i treść, ale przede wszystkim – wyróżniał je określony układ na stronie.

Tematem niniejszego wpisu nie jest ocenianie samego procesu tworzenia tego typu środków perswazji, aczkolwiek spojrzenie na nie od strony ilościowej.

Tu od razu pojawia się pytanie: mniej czy więcej?

Czytaj dalej …

               
ico_comments.png, 360B
hr_700.png, 132B

odLOT niekontrolowany

hr_700.png, 132B
Marcin Luks    2010-07-12 12:02

Polskie Linie Lotnicze LOT przygotowały atrakcyjną cenowo promocję. Lot zachęca do latania po kraju i na zachętę rozdaje 100 tysięcy biletów pomiędzy polskimi miastami (np.:  Warszawa, Kraków, Gdańsk, Wrocław) w atrakcyjnych cenach (reklama wspomina: “od 79 pln połaczenia krajowe”). Pomysł dobry, gdyż może zachęcić do korzystania z samolotu jako alternatywy dla połączeń kolejowych. Szczególnie na wakacje, na przykład dla osób mających ochotę polecieć ze stolicy nad morze w klimatyzowanych warunkach, a nie w nagrzanej do 40 stopni puszce. Promocji towarzyszyła kampania e-mail marketingowa

Czytaj dalej …

               
ico_comments.png, 360B
hr_700.png, 132B

Prawie idealny przykład zapisu do newslettera u Yves Rocher

hr_700.png, 132B
Krzysztof Jarecki    2009-07-21 11:38
Tak jak obiecałam, dziś dla odmiany coś pozytywnego w temacie procesu zapisywania się do newslettera.
Tym razem zapisałam się do newslettera innej firmy kosmetycznej. Akurat nie używam ich kosmetyków, ale co tam, dajmy im szansę!
Krok 1 – Formularz zapisu
Na głównej stronie umieszczone są aż dwa odnośniki do formularza, więc znajduję go bez problemu i nie błądzę bez sensu po stronie szukając go. Design prosty i klasyczny, pytają o dobre dane (tym razem nazwiska podawać nie muszę). Wszystko działa bez zarzutu, więc jako przyszły subskrybent jestem bardzo zadowolona.
Krok 2 – Potwierdzenie zapisu
Po wpisaniu danych, Yves Rocher uprzejmie informuje mnie, ze wszystko się powiodło.
No ale co dalej? Warto by tu umieścić krótką informację co następnie żebym nie pomyślała sobie, że poszło tak łatwo i wszystko już załatwione. Ale ponieważ nałogowo zapisuję się do przeróżnych newsletterów, to przypuszczam, że będę musiała teraz aktywować subskrypcję. Pora zajrzeć do skrzynki!
Krok 3 – Wiadomość powitalna
I nie mylę się, bo w mojej skrzynce czeka już na mnie mail. I to nie jeden…bo aż dwa. W przypadku Garnier mieliśmy niedobór wiadomości, a tu jest nawet nadmiar. Otwieram pierwszą wiadomość i Yves Rocher zdobywa moje serce.
- delikatny prosty design
- stonowane kolory
- świetnie napisany tekst
Nic dodać, nic ująć!
Przechodzę do następnej wiadomości. A tu autoryzacja emaila:
I znowu wszystko fajnie:
- wiadomość w plain txt (cudów w końcu tu nie potrzeba)
- tekst prosty, jasny i wiadomo co trzeba zrobić
Jedyne co trzeba by to zmienić to kolejność tych dwóch wiadomości, czyli:
1) autoryzacja emaila
2) wiadomość powitalna wysyłana natychmiast po potwierdzeniu adresu
Ale już nie marudzę, potwierdzam email i zostaję przekierowana na taką oto stronę:
No i skąd to się wzięło? Wyglądem zupełnie nie pasuje do tego co było wcześniej. Na szczęście jest logo, więc jestem pewna, że zapisałam się tam gdzie trzeba. Mały minus za brak spójności.
Ale to jeszcze nie koniec… po aktywacji emaila, czeka na mnie kolejna wiadomość w skrzynce…z tytułem „Witamy”. No ale przecież już mnie ktoś przywitał, więc po co jeszcze raz? Tym bardziej, że tytuł nie odzwierciedla w tym przypadku treści, bo mail mówi o dodaniu mojego maila do newslettera. Ale zawsze lepsze to niż nic jak w przypadku Garnier.
Ogólna ocena: 5 z małym minusem.
Poprawki do wykonania:
1) Dodanie informacji na stronie po wypełnieniu formularza iż należy sprawdzić pocztę i potwierdzić adres email, aby dokończyć proces
2) Poprawienie brandingu strony wyświetlanej po potwierdzeniu adresu email
3) Wysyłanie wiadomości powitalnej dopiero po potwierdzeniu adresu email
4) Usunięcie drugiej, zbędnej wiadomości powitalnej
A na koniec jeszcze sam newsletter, który otrzymałam już dwa dni po zapisaniu się. I tutaj najwyższa ocena!
- świetny design
- dobry tytuł
- możliwość obejrzenia wiadomości w przeglądarce WWW
- link do wypisania się
- możliwość przesłania wiadomości znajomemu
- gratis w podziękowaniu za zapisanie się
Oby więcej było u nas takich maili!

Tak jak obiecałam, dziś dla odmiany coś pozytywnego w temacie procesu zapisywania się do newslettera. Tym razem zapisałam się do newslettera innej firmy kosmetycznej – Yves Rocher. Akurat nie używam ich kosmetyków, ale co tam… dajmy im szansę!

Krok 1 – Formularz zapisu

Na głównej stronie umieszczone są aż dwa odnośniki do formularza, więc znajduję go bez problemu i nie błądzę bez sensu po stronie szukając go. Design prosty i klasyczny, pytają o dobre dane (tym razem nazwiska podawać nie muszę). Wszystko działa bez zarzutu, więc jako przyszły subskrybent jestem bardzo zadowolona.

Zrzut ekranu z formularzem zapisu do newslettera Yves Rocher

Zrzut ekranu z formularzem zapisu do newslettera Yves Rocher

Czytaj dalej …

             
ico_comments.png, 360B