Wpisy otagowane: spam



hr_700.png, 132B

Polowanie na subskrybenta

hr_700.png, 132B
Michał Kidoń    2010-08-05 17:13

„Klient nasz pan”, „Klient ma zawsze rację” – któż nie zna i przynajmniej w teorii nie uznaje za słuszne tych zwrotów…

W email marketingu mają one dużo szersze znaczenie. Klient (subskrybent) jest równie ważny, jak sposoby jego pozyskiwania. Cel nie może jednak uświęcać wszelkich środków wbrew innemu powiedzeniu.

cel - klient

Czytaj dalej …

                         
ico_comments.png, 360B
hr_700.png, 132B

Sprzedaż lub wyciek danych osobowych

hr_700.png, 132B
Marcin Luks    2010-03-15 10:32

Dostawaliśmy ostatnio od Was wiele głosów, że tęsknicie za naszymi wpisami na blogu i czekacie na więcej inspiracji ze świata e-mail marketingu. Zatem ogłaszamy, że wracamy po dłuższej przerwie z nową serią artykułów. Przy okazji zapewniamy Was, że nie próżnowaliśmy. W ostatnim czasie wystartowaliśmy ze stronami www.expertsender.pl i www.expertsender.com i oficjalnie przedstawiliśmy światu nowe i zaawansowane narzędzie do e-mail marketingu firmowane nazwą, którą już doskonale znacie… Żądnych wiedzy odsyłam na obie witryny, natomiast niecierpliwym przedstawiam kolejny artykuł, tym razem o wykrytym przez nas wycieku danych osobowych.

Sprawa miała miejsce dwa i pół miesiąca temu, ale nie mieliśmy jeszcze okazji o niej napisać – mianowicie o wykradzionej lub sprzedanej bazie adresowej pewnego sklepu internetowego, gdzie założyłem kiedyś swoje testowe konto. Panie i Panowie – oto krótka historia o bezpieczeństwie danych osobowych w sklepie Kuchnie Świata.

spam keyboard

Czytaj dalej …
           
ico_comments.png, 360B
hr_700.png, 132B

32,000 maili transakcyjnych w miesiąc

hr_700.png, 132B
Marcin Jonko    2009-10-06 11:16

W nieodpowiednich rękach email staje się taktyczną bronią masowego rażenia i wcale tu nie przesadzam. Dzisiejsza technologia umożliwia wysyłanie maili na iście przemysłową skalę za pomocą jednego kliknięcia myszką. Czasami wiadomości, które tak naprawdę są przeznaczone dla kilkuset osób, trafiają do setek tysięcy lub nawet milionów. Cierpią biedni “cywile”, którzy przez przypadek znaleźli się na jednej liście z potencjalnym klientem. Marketerzy chełpią się marginalnym wzrostem wskaźników, dyskretnie przemilczając starty uboczne. Życie.

O tym, jak zmienić emailowe naloty dywanowe na precyzyjne uderzenia sprytnymi bombami szeroko rozpisuje się Krzysiek i Paulina. Ja skupie się na raczej niespotykanych w wojskowości, ale dość popularnych w szeroko rozumianej komunikacji kanałem email – niekontrolowanych detonacjach na własnym terytorium. Osoby wciskające czerwony przycisk “Wyślij” rzadko zdają sobie sprawę z tego, że tak naprawdę wybuch nastąpi na ich podwórku, a efektem końcowym będzie skażenie firmowej domeny na najbliższe kilkaset lat  ale po kolei… Czytaj dalej …

       
ico_comments.png, 360B